Przypomnijcie sobie wszystkie bajki, które znacie. Czego najbardziej pragnęli bohaterowie, którzy marnie skończyli?

Chcę być piękna

Czary mary, abra kadabra i wróżka sprawia, że wyglądasz jak Dżoana Krupa czy Cindy Crawford. Nie możesz uwierzyć w to, co widzisz w lustrze. Nie posiadasz się ze szczęścia. Wszyscy podziwiają twoją urodę, mężczyźni cię pożądają, kobiety chcą być takie jak ty.Dzięki swej nieskazitelnej urodzie stajesz się sławna, potem bogata. Masz wszystko, czego zechcesz. Idealnych partnerów, którzy uwielbiają pokazywać się z tobą na ściankach, tysiące followersów. Tylko nikt nie chce już z tobą rozmawiać na poważnie, wszyscy tylko pytają jak dbasz o urodę. Chcą wiedzieć co jesz na śniadanie i jak wygląda twój dzień. Jakoś nie interesuje ich co masz dopowiedzenia na temat współczesnej poezji włoskiej. Nie narzekasz, przecież masz co chciałaś. Jesteś piękna, masz wszystko. Mija parę lat. Zaczynasz rozumieć, że piękno przemija. Bojąc się utraty tego, co inni w tobie cenią najbardziej, poddajesz się najróżniejszym zabiegom upiększającym, operacjom, liftingom. Tracisz swe oryginalne piękno, zaczynasz przypominać inne, goniące za uciekającą urodą kobiety. Wyglądasz pomału jak jedna z trojaczków TVN -u (koniecznie blond włosy, gładkie, podniesione policzki, duże usta, zero opadających powiek – brzmi znajomo?). Oczywiście publicznie nie przyznajesz się do operacji, opowiadasz wszystkim cuda wianki o diecie zmieniającej rysy twarzy. Jednak wszyscy już to widzą – starzejesz się, twój czar mija. I co ci zostaje gdy urody już nie ma?

Chcę być bogaty

Czary mary, abra kadabra i wróżka sprawia, że masz miliony na koncie. Dzięki pieniądzom robisz wszystko czego do tej pory nie mogłeś – podróżujesz, pijesz szampana, jesz kawior czy też rybę fugu, zostajesz prezydentem USA a nawet lecisz w kosmos. Obracasz się wśród najbardziej wpływowych ludzi świata. Wydaje ci się, że jesteś szczęśliwy dopóki nie zaczniesz się zastanawiać dlaczego nagle masz tylu przyjaciół, wszyscy się z tobą zgadzają a kobiety uważają za najbardziej atrakcyjnego faceta na świecie choć wyglądem bardziej przypominasz Shreka niż księcia z bajki. I już pomału rozumiesz, że to nie ciebie chcą, tylko twojej fortuny. I że gdy ją stracisz nikogo przy tobie nie będzie.

Chcę być najmądrzejszy na świecie

Czary mary, abra kadabra i wróżka… nie, stop, nie oszukujmy się, o tym nigdy nikt nie marzył. I tu dochodzimy do sedna. Naprawdę wolimy być piękni, bogaci i głupi? Chyba tak, skoro chirurdzy plastyczni zarabiają krocie, nie mówiąc o producentach superkremów czy też trenerach personalnych. Albo te wszystkie totolotki, loterie czy też sejfy radiowe? Ale dlaczego nie chcemy być mądrzy? Bo to nie jest cool? Ani sexy? Dlaczego ktoś mądry kojarzy nam się z kujonem w grubych oprawkach? Albo ze starcem z siwą brodą w typie Dumbledora? Dlaczego mądry nie równa się atrakcyjny dla mas? Ani dla nas? Ani nawet dla tych bohaterów z bajek?

Ja stawiam veto!!! Zacznijmy rewolucję! Zmieńmy baśnie! Chciejmy być jak Einstein, Hawking, Jobs, Gates. Bądźmy mądrzy.

I piękni! I bogaci!

Share: